Marta i Michael – wesele w Bernardowie w Obrze. Maluch do ślubu ? Dlaczego nie. Marta i Michael, para z Niemiec, takim właśnie reliktem z czasów PRL pojechała do ślubu. Maluch, słynny Fiat 126p dla wielu, w tym i dla mnie, to kawałek historii. Samochód za którym kiedyś wzdychano, potem go przeklinano, dzisiaj jak wiele aut z minionej epoki, staje się pojazdem ekstrawaganckim, kultowym i jak widać również samochodem, którym można pojechać do ślubu. Auto, z którym w tle nie jeden opowiedziałby ciekawą, życiową historię. Maluch to jeden charakterystyczny motyw tego ślubu, drugi to Kościół pw. św. Walentego w Obrze. Piękny, niezwykle klimatyczny, drewniany kościół w okolicach Wolsztyna. Uwielbiam fotografować w takich miejscach. Przyjecie weselne miało miejsce, w Obrze w sali weselnej Bernardowo. Lokal położony nad jeziorem, wśród pół i łąk. Dla mnie bomba ! Z aparatem w ręku ganiałem za dziećmi buszującymi w zbożu, czy gośćmi weselnymi grającymi w piłkę. Można by powiedzieć wesele i piknik, dwa w jednym.

wesele w Bernardowie

Na zakończenie dodam, że dawno nie spotkałem tak pozytywnie zakręconej panny młodej. Mam wrażenie, że Marta tryska uśmiechem na każdym kroku. Jej emocje są jak wulkan, nigdy nie wiadomo kiedy wybuchnie ?

ślub w Obrze

 

OBEJRZYJ FOTOGRAFIE NA MOIM BLOGU