Fotografia ślubna nie jest jedyną jaką wykonuję. Po za zdjęciami ślubnymi, rodzinnymi, sesjami biznesowymi i innymi komercyjnymi zleceniami moją wielką pasją jest fotografia przyrodnicza. Każdą wolną chwile spędzam penetrując przeróżne leśne zakamarki, łąki, pola, bagna i inne uroczyska. Dzięki wielu godzinom spędzonym w terenie i dziesiątkom przejechanych kilometrów spotykam magiczne miejsca. Czasami są one mocno wyszukane, czasami trafiam na nie przypadkiem.

Sesja ślubna w makach

W maju bieżącego roku natknąłem się na poletko maków. Miejsce o tyle nietypowe, że maki rosły pośrodku lasu. Idealne miejsce na sesję ślubną. Wystarczyło tylko wyczekać, aż maki rozkwitną całkowicie i aż pogoda dopisze. W czerwcu wszystko zagrało jak w zegarku. Leśne poletko zaczerwieniło się od makowych płatków. Prognozy pogody zapowiadały idealne światło do sesji ślubnej. Szybki telefon do Kamili i Igora i krótko po tym spotkaliśmy się wspólnie na leśnym makowym uroczysku.

Sesja ślubna nad dzikim stawem

Na makach nasza sesja się nie zakończyła. W tym roku, ze względu na bardzo małe ilości opadów poziom wód spadł wszędzie gwałtownie. W miejscach, które często odwiedzam wiele stawów kompletnie wyschło. Woda wyparowała całkowicie odsłaniając zatopione drzewa, powalone konary i kamienie. Jak dla mnie kolejne świetne miejsce na sesje ślubną. Nietypowe, bajkowe, piękne w kolorach. Zresztą zobaczcie sami. Garść wybranych zdjęć z sesji ślubnej w makach i nad stawem prezentuje poniżej.