Sesja narzeczeńska Agnieszka i Fabio – połączyła ich miłość
Umówiliśmy się na sesję tuż przed zachodem słońca, w małym, klimatycznym miejscu z barem tuż przy wodzie. Zaczęliśmy od kawy i rozmowy – bo rozmowa jest kluczem, zawsze. Opowiedzieli mi o sobie: o swoich korzeniach, o tym, jak się poznali, o swojej miłości. Ja opowiedziałem im o mojej fotografii i o tym, co w niej kocham najbardziej. Z każdym kolejnym łykiem kawy znaliśmy się trochę lepiej.

Dwa światy, jedna historia
Agnieszka i Fabio pochodzą z zupełnie innych stron świata – inny język, inne miejsce, z którego wyruszyli, zanim się spotkali. A jednak siedząc z nimi przy kawie, tego dnia to było zupełnie nieważne. Liczyło się tylko to, że są razem, i że to, co ich połączyło, jest silniejsze niż odległość między ich rodzinnymi stronami.
Lubię takie sesje pary. Blisko, emocjonalnie, szybko. Słońce ucieka za horyzont – trzeba łapać każdy promyk, zanim zniknie. Nie ma czasu na sztywne ustawianie, na przemyślane pozy. Jest tylko para, która przed chwilą opowiedziała mi swoją historię, i światło, które za moment zgaśnie.
To właśnie w tych ostatnich minutach dnia dzieje się najwięcej – ktoś się śmieje z czegoś, co drugie właśnie powiedziało, ktoś przytula się bliżej. Nie reżyseruję tych momentów. Po prostu jestem tam, gdzie trzeba, z aparatem gotowym, żeby nic nie umknęło.
Szukacie czegoś podobnego dla siebie? Zobaczcie, jak wygląda moja sesja narzeczeńska. Bez sztucznego pozowania, bez presji – po prostu naturalnie, na luzie i po swojemu.
Wypełnij formularz. Odezwę się w ciagu kilku godzin.
Wolisz szybciej? Zadzwoń: +48 601 594 695
















