Ślub plenerowy i wesele w Karczmie Miłocin

Dzisiejsza historia ślubna odbyła się niedaleko Wrocławia. Dokładnie w miejscowości Pierwoszów. W południowej części wzgórz Trzebnickich znajduje się malowniczo położona Karczma Miłocin. To tutaj Monika i Maciej zorganizowali swój wielki dzień. Zarówno ceremonia ślubu jak i przyjęcie weselne odbyły na ogromnym, niemal 40 hektarowym terenie karczmy.

Wesele w Karczmie Miłocin

Jako, że w tym roku ciepłe dni trwały aż do późnej jesieni, toteż o pogodę nie można było mieć obaw. W dniu ślubu aura była wyśmienita. Piękny, słoneczny, wrześniowy dzień. Idealna pogoda i plastyczne światło. Czegoś można chcieć więcej fotografując ślub w plenerze ?

Ślub w plenerze koło Wrocławia

Z ciekawostek dodam, że tradycją Karczmy Miłocin jest sadzenie drzewka przez młodą parę. Jest specjalna alejka pełna młodych drzew, z tabliczkami, z wygrawerowanymi imionami ślubujących tam osób. Ciekawe miejsce. Jest klimat. Śmiało mogę polecić.


ssesja ślubna w makach

Sesja ślubna w makach i nad dzikim stawem

Fotografia ślubna nie jest jedyną jaką wykonuję. Po za zdjęciami ślubnymi, rodzinnymi, sesjami biznesowymi i innymi komercyjnymi zleceniami moją wielką pasją jest fotografia przyrodnicza. Każdą wolną chwile spędzam penetrując przeróżne leśne zakamarki, łąki, pola, bagna i inne uroczyska. Dzięki wielu godzinom spędzonym w terenie i dziesiątkom przejechanych kilometrów spotykam magiczne miejsca. Czasami są one mocno wyszukane, czasami trafiam na nie przypadkiem.

Sesja ślubna w makach

W maju bieżącego roku natknąłem się na poletko maków. Miejsce o tyle nietypowe, że maki rosły pośrodku lasu. Idealne miejsce na sesję ślubną. Wystarczyło tylko wyczekać, aż maki rozkwitną całkowicie i aż pogoda dopisze. W czerwcu wszystko zagrało jak w zegarku. Leśne poletko zaczerwieniło się od makowych płatków. Prognozy pogody zapowiadały idealne światło do sesji ślubnej. Szybki telefon do Kamili i Igora i krótko po tym spotkaliśmy się wspólnie na leśnym makowym uroczysku.

Sesja ślubna nad dzikim stawem

Na makach nasza sesja się nie zakończyła. W tym roku, ze względu na bardzo małe ilości opadów poziom wód spadł wszędzie gwałtownie. W miejscach, które często odwiedzam wiele stawów kompletnie wyschło. Woda wyparowała całkowicie odsłaniając zatopione drzewa, powalone konary i kamienie. Jak dla mnie kolejne świetne miejsce na sesje ślubną. Nietypowe, bajkowe, piękne w kolorach. Zresztą zobaczcie sami. Garść wybranych zdjęć z sesji ślubnej w makach i nad stawem prezentuje poniżej.


fotografia ślubna Poznań

Wesele w Novel House Kamińsko w Murowanej Goślinie

Jednym z tegorocznych reportaży jakie fotografowałem był ślub i wesele Doroty i Wojtka. Zarówno przygotowania do ślubu jak i samo przyjecie weselne odbyły się w Hotelu Novel House w Kamińsku w Murowanej Goślinie. Urokliwe miejsce zlokalizowane ok. 25 km od Poznania, na terenie Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka.

Wesele w Novel House Kamińsko Murowana Goślina

Ślub miał miejsce w Kościele w Owińskach (Parafia Św. Jana Chrzciciela). Na ceremonię młodzi pomknęli przepięknym błękitnym Maserati Gran Turismo.

Ślub w Kościele w Owińskach

Silnik mruczał, 400 koni pod maską robiło piekielne wrażenie. Na szczęście udało mi się ich jakoś dogonić :-)
O wszelkie detale, wystrój kościoła i Novel House zadbała Kwiaciarnia Kruk z Murowanej Gośliny. O dobry bit Krzysztof Stankoś Stankowski.  Pełna energii i pozytywnych wibracji para Dorota i Wojtek, wystrzałowe Maserati, otoczony zielenią Novel Housa, kwiaciarnia, która wyczarowała cuda, DJ nie dający odetchnąć gościom i ja skromny fotograf ślubny. Nie mogło się nie udać :-)

 

 


Zdjęcia rodzinne w plenerze

Dominika, Agnieszka, Marcin i Tomek. Jedna z wiosennych sesji plenerowych. Pierwotnie sesja miała być typowo komunijną. Zdjęcia komunijne owszem były, ale już po kilku kadrach moja „komunistka” zrzuciła albę i wskoczyła w zwiewną sukienkę.

Zdjęcia rodzinne w plenerze

Zapowiadało się deszczowo i burzowo. Wszelkie prognozy pogody i znaki na niebie wskazywały, że ze zdjęć nic dobrego nie będzie. Jednak intuicja mnie nie zawiodła. Niebo trochę zagrzmiało, ale burza nas ominęła. Za to zachodzące słońce zza lekkich chmur pięknie tego dnia malowało światłem. Ciepłe wiosenne barwy, rozświetlone delikatnymi promieniami twarze. Idealna pogoda do zdjęć. Klimat jaki lubię najbardziej
Kilkanaście zdjęć rodzinnych z tego pleneru prezentuję poniżej.

 


sesja narzeczeńska zachód słońca

Sesja narzeczeńska Głogów

Zima ostatnio daje nam w kość. Nie żebym narzekał na śnieg. W sumie nie ma na co narzekać, bo nie było go prawie wcale. Było za to zimno, czasami brrr.... jak zimno. Lubię zimę, ale taką prawdziwą, ze śniegiem po kolana i skrzypiącym pod butami. Bałwana można ulepić, śniegiem porzucać. No wiecie, zima to musi być zima, a nie takie coś co nam ostatnio pogoda funduje. W każdym razie takiej zimie bez śniegu dawno powiedziałem dość. Nie bardzo chciała słuchać i musiałem czekać, i czekać, i czekać, aż wreszcie odpuści.
Wiosna, to jest to co kocham najbardziej. Wiosną wszystko odżywa. Takiej wiosny wyczekiwałem długo. Wyczekiwałem ja, ale i Kasia i Maciek. Para, z którą już od dawna planowałem sesję narzeczeńską.

sesja narzeczeńska Głogów

Kiedy wreszcie wspomniana zima odpuściła (oby nie wróciła !) umówiliśmy się na nasz plener narzeczeński w Głogowie. Skoro wszyscy tak pragnęliśmy słońca, to wiedziałem że to ono powinno wykreować nasze zdjęcia.

sesja narzeczeńska wiosną

Słońce, które daje głębokie cienie. Słońce, które maluje wszystko w ciepłych barwach. Słońce, które w pierwszych dniach wiosny tworzy wspaniała aurę, gdy zachodzi za horyzont. Niebo robi się wtedy całe czerwone. Wieczory są jeszcze chłodne, ale promyki słońca ogrzewają policzki naszych twarzy. A jeśli wciąż jest nam zbyt chłodno ? Wtedy można się poprzytulać. Poprzytulać przy przy zachodzie słońca tak jak Kasia i Maciek podczas naszej sesji narzeczeńskiej wiosna w Głogowie.

 

 

 


Wesele w Zamku Książ

Hélene i Théodore i ich wyjątkowe wesele w Zamku Książ, a właściwie trzy bo tyle trwały uroczystości. Ślub odbył się w przepięknej Bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krzeszowie, przyjęcie w Zamku Książ w województwie dolnośląskim Zaproszono prawie 300 gości z różnych zakątków świata. Było to typowo międzynarodowe wesele. Miałem przyjemność być tam przez cały czas. Widziałem, czułem, chłonąłem całym sobą, fotografowałem.

wesele w Zamku Książ

Głównym koordynatorem wszystkiego co było związane z tym ślubem była Pani Ania, mama panny młodej. Wielokrotnie rozmawialiśmy przez telefon, SKYPE, wymienialiśmy maile. Wszystko po to by ten wymarzony dzień Hélene i Théodore był wyjątkowy. Czy się udało ? Według mnie wszystko wyszło rewelacyjne. Maiłem mnóstwo pracy jako fotograf. Nie dość, że ilość gości była zdecydowanie ponadstandardowa, to jeszcze sam zamek w Książu nie bez powodu nazywany jest przez wielu "Perła Dolnego Śląska".

ślub w Bazylice w Krzeszowie

Nie miałem czasu odetchnąć. Każda chwila przynosiła coś nowego, coś co warto było uwiecznić. Zacząłem wcześnie rano od przygotowań w pokoju Hélene. Pokój tętnił życiem. Co chwilę ktoś przychodził i wychodził. W końcu ludzi na tym ślubie było tak wielu, a do tego w zasadzie prawie sami obcokrajowcy, że każdy był żywnie zainteresowany jakie zwyczaj panują podczas ślubów w Polsce. Miejsce ceremonii cudowne. Bazylika w Krzeszowie jest ogromna i w swoim ogromie przepiękna. Osobiście uwielbiam takie barokowe kościoły. ten jest na pewno jednym z ciekawszych Polsce, może nawet najbardziej urokliwym w jakim miałem przyjemność pracować jako fotograf ślubny. Idealne miejsce na zorganizowanie ślubu na kilkaset osób. Zamek Książ wiadomo, miejsce historyczne. Sala Maksymiliana, w której przywitano młodą parę chlebem i solą, oraz gdzie miał miejsce koncert fortepianowy  - jedyna w swoim rodzaju.

plener w Zamku Książ

Korzystając z faktu, że uroczystości na Zamku Książ zaplanowano na większą część dnia mieliśmy chwile na sesje plenerową młodej pary, oraz na zdjęcia pamiątkowe z rodziną i przyjaciółmi.
Podczas mojego pobytu w Zamku Książ na tym ślubie wykonałem setki zdjęć. Jako, że nie sposób jest pokazać na blogu wszystkiego, wybrałem około 100 fotografii ślubnych z dnia, w którym miała miejsce ceremonia zaślubin.

 


Wesele w Hotelu Dębowym w Bielawie

Magda i Staszek i ich wesele w Hotelu Dębowym w Bielawie. Jakiś czas temu otrzymałem e-mail o treści: „Polecił mi Pana mój brat, (…). Powiedział: zerknij, w tych zdjęciach jest magia. I nie mylił się.” Po takim wstępie od razu czułem, że po drugiej stronie jest ktoś, kto od fotografii ślubnych oczekuje dokładnie tego, co ja staram się w nich przekazać. Nie ważne są miejsca, ważni są ludzie, emocje, wzruszenia. Niespełna rok później jadąc na ślub Magdy i Staszka czułem, że to będzie szczególny dzień. Mimo, że poznaliśmy się osobiście dopiero 2 godz. przed ślubem, już po pierwszej wymianie zdań wiedziałem, że jestem we właściwym miejscu. Skoro ktoś powierza mi udokumentowanie jednego z najważniejszych dni w życiu, słyszę w koło, jak jest on ważny nie tylko dla niego, ale i dla całej rodziny, że to naprawdę wyczekiwana chwila, to osobiście czuję się wyróżniony. W takich chwilach przestaje mieć znaczenie to, że fotografuję kilkanaście godzin, że kilka kolejnych spędzam w samochodzie, że żar leje się z nieba, a nazajutrz trzeba wstać wcześnie rano, bo gdzieś w innej części Polski historia zacznie się od nowa.

wesele w Hotelu Dębowym

Taki ślub i tacy ludzie, dodają skrzydeł ! Ceremonia ślubna odbyła się, w Kościele pw. Św. Antoniego z Padwy w Pieszycach. Kościół był oddalony zaledwie kilka kilometrów od Hotelu Dębowego, ale objazdy związane z remontem drogi skutecznie wydłużyły nasz przejazd c miejsca przygotowań do miejsca ceremonii. Dojechaliśmy na ostatnią chwilę. Zarówno przygotowania ślubne jak i przyjęcie weselne miały miejsce w Hotelu Dębowym w Bielawie koło Dzierżoniowa. Sam hotel, to duży kompleks położony w pięknym, pełnym zieleni i okazałych, starych drzew parku. W parku zlokalizowanym u podnóża Gór Sowich. Uwielbiam takie miejsca. jako fotograf ślubny, który często podróżuje po Polsce bywam w różnych miejscach, ale górski klimat lubię chyba najbardziej.

ślub w Pieszycach

 


Wesele w Bernardowie w Obrze

Marta i Michael - wesele w Bernardowie w Obrze. Maluch do ślubu ? Dlaczego nie. Marta i Michael, para z Niemiec, takim właśnie reliktem z czasów PRL pojechała do ślubu. Maluch, słynny Fiat 126p dla wielu, w tym i dla mnie, to kawałek historii. Samochód za którym kiedyś wzdychano, potem go przeklinano, dzisiaj jak wiele aut z minionej epoki, staje się pojazdem ekstrawaganckim, kultowym i jak widać również samochodem, którym można pojechać do ślubu. Auto, z którym w tle nie jeden opowiedziałby ciekawą, życiową historię. Maluch to jeden charakterystyczny motyw tego ślubu, drugi to Kościół pw. św. Walentego w Obrze. Piękny, niezwykle klimatyczny, drewniany kościół w okolicach Wolsztyna. Uwielbiam fotografować w takich miejscach. Przyjecie weselne miało miejsce, w Obrze w sali weselnej Bernardowo. Lokal położony nad jeziorem, wśród pół i łąk. Dla mnie bomba ! Z aparatem w ręku ganiałem za dziećmi buszującymi w zbożu, czy gośćmi weselnymi grającymi w piłkę. Można by powiedzieć wesele i piknik, dwa w jednym.

wesele w Bernardowie

Na zakończenie dodam, że dawno nie spotkałem tak pozytywnie zakręconej panny młodej. Mam wrażenie, że Marta tryska uśmiechem na każdym kroku. Jej emocje są jak wulkan, nigdy nie wiadomo kiedy wybuchnie ?

ślub w Obrze

 


Wesele w Winnym Dworku

Marta i Paweł, jak większość moich ślubnych par to osoby, z którymi kontakt przed ich dniem ślubu miałem wyłącznie mailowy. Nie spotkaliśmy się wcześniej. Nie wiedzieliśmy o sobie zbyt wiele. Oni znali moje zdjęcia, ja w zasadzie tylko imiona, nazwiska. Na szczęście w dobie internetu, telefonów, Facebooka, brak kontaktu nie jest żadną przeszkodą. Jadę na ślub, poznaje ludzi i po kilkunastu minutach mam wrażenie, że znamy się od dawna i rozumiemy bez słów. Ona młoda i piękna, on młody i przystojny. Ciepło, słonecznie, wielu gości, wszyscy uśmiechnięci.

wesele w Winnym Dworku

Kocham swoja pracę za to, że z roku na rok, sezon za sezonem wciąż daje mi wciąż masę radości. Chyba nie wyobrażam sobie siebie w innej roli niż z aparatem w dłoni wśród ludzi pełnych szczęścia.

ślub w Nowej Soli

Ceremonia ślubna: Parafia Rzymsko-Katolicka p.w. św. Antoniego w Nowej Soli
Przyjęcie weselne: Winny Dworek – Winnica Stara Winna Góra, Górzykowo

 


Sesja ślubna w górach

Kocham góry. Uwielbiam je za przestrzenie, za zieleń, za klimat i za to, że choćbym dane miejsce odwiedzał kolejny raz, to zawsze odkrywam coś nowego. Lubię przedzierać się zimą przez zasypanie śniegiem szlaki, latem łapać promienie słońca, wiosną czuć budzące się po zimowym letargu życie, a jesienią podziwiać jak góry zmieniają swoje kolory obsypane pożółkłymi liśćmi.

sesja ślubna w górach

Z Malwiną i Krystianem wybraliśmy się na sesję ślubną w Karkonosze. Po 2 godz. jazdy samochodem dotarliśmy na miejsce. Przywitała nas piękna jesienna pogoda. Ruszyliśmy w góry.

sesja ślubna Karkonosze

 


Ślub i wesele w Ostoi Chobienice

Od kilku dni za oknem plucha. Nic tylko deszcz i aura, która nijak pasuje do letniego klimatu. Zarówno ja, jak i Monika nerwowo zerkamy w prognozę pogody. Ślub za kilka dni, a pogoda nie wróży nic dobrego. Rozmawiamy telefonicznie dzień przed „godziną zero”. Monika rzuca coś, że pewnie nici z ceremonii w ogrodzie, że jak będzie padać to trzeba na szybko zorganizować ceremonię w lokalu. Mój optymizm przekonuje ją, że aura się zmieni. Będzie dobrze… będzie dobrze… będzie dobrze ! Wstaję rano, pakuję się na ślub, wyjeżdżam przed południem… pada deszcz ! 1,5 godz. później witam Monikę z uśmiechem na twarzy. Za oknem świeci piękne słońce :-)

wesele w Ostoi Chobienice

W rolach głównych: Monika i Jacek, rodzina i przyjaciele,
Przygotowania, ceremonia i przyjęcie ślubne: Ostoja Chobienice pod Wolsztynem w Wielkopolsce,
Fotografia: ja, moje dwa aparaty, kilka obiektywów i jeszcze parę kilogramów sprzętu,
DJ: Takich Dwóch

ślub w Chobienicach

Słów kilka o lokalu. Ostoja Chobienice to nowy punkt na mojej fotograficznej mapie miejsc, w których miałem przyjemność fotografować. Jak powiedział mi Jacek „Gdy tylko tu przyjechaliśmy wiedziałem, że Monika powie, że to jest to właściwe miejsce, którego szukamy”. Ich wybór mnie nie zdziwił. Miejsce doprawdy urokliwe.

 


Ślub i wesele w winnicy w Górzykowie

Lato, upał, żar leje się z nieba od samego rana. Przede mną intensywny fotograficznie weekend. Dwa śluby dzień po dniu. Wyjeżdżam z domu, termometr w samochodzie pokazuje +34 stopnie Celsjusza ! Będzie gorąco pomyślałem. No i było. Nie dość, że słupek rtęci powędrował wysoko w górę, to jeszcze byłem świadkiem pełnego emocji ślubu, wesela i wszystkiego co z tym szczególnym dniem związanego.

wesele w winnicy w Górzykowie

Dla Marzeny i Damiana miałem przyjemność pracować jako fotograf ślubny w Winnym Dworku w Górzykowie w woj. lubuskim. Mała wieś w województwie lubuskim w powiecie Sulechowskim. Miejsce z niesamowitym klimatem i pejzażem niczym toskańskie winnice. Nic dziwnego. Winny Dworek w Górzykowie to właśnie winnica. Wytwarza się tu pyszne wino (wiem, skosztowałem).

ślub w Górzykowie

Ceremonia ślubu odbyła się w ogrodzie pod namiotem (szacun dla nowożeńców za wytrwałość w tym upale !). Przyjęcie weselne zorganizowano w Winnym Dworku.
Garść wybranych fotografii ślubnych z tego dnia poniżej.

 

 


Sesja rodzinna w mieszkaniu

Całkiem niedawno miałem przyjemność spotkać się z Dominiką, Mariuszem i ich mała córeczką Michalinką. Zaprosili mnie do swojego przytulnego mieszkania na sesję rodzinną. Była pyszna kawa, a nawet dwie ;) Była duża przestrzeń poddasza. Było klimatyczne światło, wpadające przez dachowe okna. W powietrzu czuć było prawdziwie rodzinny klimat, miłość dwojga ludzi, do siebie, do dziecka …

sesja rodzinna w mieszkaniu

Lubię sesje lifestylowe. Sesje nie studyjne, a takie kiedy ludzie, których fotografuję są w znanym sobie miejscu. Najlepiej tak jak w tym przypadku we własnym mieszkaniu. Wszyscy czują się swobodnie, nie są skrępowani.

 


wesele Zamek Rydzyna

Wesele w Zamku Rydzyna koło Leszna

Samantha i Michał – wesele w Zamku Rydzyna. Jakiś czas temu zadzwoniła do mnie Pani Ewa z pytaniem co sądzę o Zamku w Rydzynie koło Leszna. Miejsce znam dobrze, mieszkam blisko, fotografowałem tam nie raz. Byłem tam już co najmniej na kilku reportażach ślubnych, wielokrotnie też zamek i jego okolice wykorzystywałem jako scenerię do zdjęć plenerowych.

wesele w Zamku Rydzyna

Jako, że opinia moja była bardzo pozytywna, toteż po wielu, wielu ( i jeszcze wielu i wielu i wielu) konsultacjach, dyskusjach i rozmowach telefonicznych ze mną, Samantha, Michał i Pani Ewa (główna organizatorka przedsięwzięcia) zdecydowali się, że przyjęcie weselne odbędzie się w Zamku w Rydzynie. Z tego co wiem rozważali różne miejsca w Polsce. W zasadzie pod uwagę brany był cały kraj. Ostatecznie wybór padł na Rydzynę. Skoro i tak większość gości to obcokrajowcy, którzy specjalnie na ten ślub przylatywali do Polski, to dokładna lokalizacja na mapie nie miała większego znaczenia. Takim oto sposobem mój blog i moje fotografie ślubne stały się przyczynkiem do tego, że ludzie z drugiego końca świata (Samantha pochodzi z USA) zawierzając opinii fotografa i jego zdjęciom wybrali miejsce na swój wielki dzień.

ślub w Rydzynie koło Leszna

Ślub odbył się w Kościele pw. Św. Stanisława w Rydzynie (tuż obok zamku). Wesele w sali balowej (jak dla mnie najpiękniejsza sala ślubna w Polsce). Gorący lipcowy dzień, goście z całego świata, pokazy, występy, fajerwerki. Przyjęcie w stylu retro lat dwudziestych minionego stulecia. Wspaniała oprawa muzyczna. Na dziedzińcu grał w prawdziwie nowoorleańskim stylu Dixie Tiger’s Band. Na parkiecie rządził Dj Głośny.

 


sesja narzeczeńska Maciej Służenko fotograf ślubny

Sesja narzeczeńska Legnica

 

Ola i Paweł znaleźli mnie (swojego przyszłego fotografa ślubnego) przez internet. Pomógł nam się poznać niezawodny „wujek Google”. Szukając fotografa ślubnego z Wrocławia natrafili na moją stronę internetową i na moje fotografie. Napisali czy „Czy masz wolny termin?”. Ja, że „tak”. Oni, że chcą się spotkać, ja że bardzo chętnie. Jednym słowem, tak jak to się zwykle odbywa.
Krótka wymiana emaili, dogodny termin i spotkaliśmy się pierwszy raz. Rozmawialiśmy o mojej fotografii ślubnej, o ich przyszłym ślubie, o marzeniach i oczekiwaniach, i o tym że oboje mieszkają w Niemczech, i że w zasadzie cała ich organizacja ślubu odbywa się online.
Pół roku później cała nasza trójka spotkała się na sesji narzeczeńskiej w Legnicy.

sesja narzeczeńska Legnica

Paweł wychował się w małej miejscowości pod Legnicą, po czym wyjechał z kraju i zamieszkał na stałe w Niemczech. Wszystkie jego młodzieńcze wspomnienia, były jednak związane z Legnicą. Plener w rodzinnych stronach wydał nam się więc oczywistym i idealnym pomysłem na sesję narzeczeńską dla Oli i Pawła. Był spacer po rynku i zakamarkami starej części miasta. Była oczywiście też kawa i ciastka :-) Zarówno Ola jak i Paweł od samego początku zdjęć byli bardzo naturalni. Zero stresu i spięcia. Totalny luz. Trochę tak, jakby mnie tam wcale nie było, albo jakbyśmy znali się od dawna. Szczególnie Ola. Ciągle uśmiechnięta i tryskająca energią. Typowy wulkan pozytywnych emocji.

plener w Legnicy

Sesja dała nam możliwość poznać się bliżej. Mi było łatwiej fotografować później na ich weselu i na naszej sesji ślubnej w górach. Wiedziałem jacy są, jak się zachowują przed obiektywem i czego oczekują od mnie, jako fotografa ślubnego. Ola i Paweł natomiast przekonali się, że przy mnie mogą czuć się swobodnie i na luzie.

Sesja narzeczeńska, to zawsze fajna opcja by odwiedzić ulubione miejsca, spotkać się i spędzić wspólnie cały dzień. Nie każda para mieszka blisko siebie. Czasami nauka, praca, różne miasta, w których się mieszka, nie dają wystarczająco sposobności, by nacieszyć się sobą.

Zdjęcia z tego dnia wzbogaciły później album ślubny Oli i Pawła, ale też posłużyły jako ilustracje do zaproszeń ślubnych.

 

 


zdjęcia komunijne Wrocław

Zdjęcia komunijne Wrocław

Każdego roku w okresie wiosennym (głównie w miesiącach maj – czerwiec), po za praca jako fotograf ślubny wykonuję także zdjęcia komunijne. Raz są to całe zorganizowane grupy w danej parafii, innym razem indywidualne reportaże lub sesje w plenerze. Jedną z takich komunijnych sesji były zdjęcia dla Julki.

Zdjęcia komunijne Wrocław

Julka jako miłośniczka wszelkich istot żywych zapragnęła zdjęć komunijnych ze swoimi zwierzakami. Były więc jej ukochane króliki i był pies. Moja mała modelka dumnie pozowała w przydomowym sadzie w małej wiosce w okolicach Wrocławia. Pogoda dopisała nam idealnie.

sesja komunijna w ogrodzie

Głównym organizatorem i fundatorem zdjęć dla Julki była jej siostra Martyna. To był jej osobisty prezent z okazji Pierwszej Komunii Świętej. Na plener umówiliśmy się w środku tygodnia, a nie w dniu samej komunii, po to by mieć sporo czasu i nie być uzależnionym od pogody. Na sesji pojawiła się też rodzina i najbliżsi mojej małej modelki. Wszyscy dumnie pozowali do zdjęć pamiątkowych.
Poniżej wybrane zdjęcia komunijne Wrocław z sesji dla Julki.

 

Szukasz fotografa na komunię ? Chcesz zrobić pamiątkowe zdjęcia komunijne dla Twojego dziecka lub podarować sesję komunijną w prezencie ? Zapoznaj się z moją ofertą, zobacz zdjęcia i skontaktuj się ze mną. Pracuję jako fotograf komunijny, ślubny, rodzinny. Wykonuje zdjęcia głównie w woj. dolnośląskim (Wrocław, Głogów, Legnica, Wałbrzych), lubuskim (Zielona Góra, Nowa Sól), wielkopolskim (Poznań, Leszno) , ale i w innych lokalizacjach w Polsce. Serdecznie zapraszam.


Wesele w Pałacu w Brzezinie koło Wrocławia

Samantha i Michał - ślub w okolicach Wrocławia. Dokładnie w oddalonej niedaleko miasta Brzezinie. Tutaj w malutkim, ale mającym swój niewątpliwy urok Kościele Najświętszej Maryi Panny Różańcowej w Brzezinie powiedzieli sobie sakramentalne „TAK”.
Przyjęcie dla gości odbyło się w Pałacu w Brzezinie (Gmina Miękinia). Pałac znajduje się ok. 20 km od Wrocławia. Piękna okolica, dużo zieleni. Na parkiecie dowodził Piotr Sobota DJ z Cocon's Club.

wesele Pałac Brzezina Wrocław

 


sesja zdjęciowa w prezencie od męża

Sesja kobieca w prezencie

Jednym z czerwcowych plenerów jakie miałem przyjemność wykonać była sesja fotograficzna dla Agnieszki. Była to sesja kobieca w prezencie, a dokładnie prezent od Łukasza, czyli od męża Agnieszki. Wiedząc jaką radość żonie sprawiła nasze wcześniejsze zdjęcia (wykonaliśmy wcześniej sesję rodzinną) Łukasz zdecydował się na ten oryginalny prezent.

sesja kobieca w prezencie

Wiosna w pełni, pogoda do zdjęć plenerowych wyśmienita, w koło soczysta zieleń i błękit nieba niemal każdego dnia. Jak to zwykle bywa wybór miejsca i ogólnej koncepcji powierzono mi. Decyzja co do tego, by zdjęcia wykonać w plenerze a nie we wnętrzach wydawała się więc oczywista.
Pozostało nam tylko „zsynchronizować” zegarki z Agnieszką i umówić się na zdjęcia.

sesja portretowa Głogów

Nasza sesja kobieca w plenerze odbyła się w okolicach Głogowa. Zdjęcia wykonaliśmy na pobliskich makowych polach, wśród łanów zbóż i na starym moście kolejowym. Z naszej 2 godzinnej sesji kobiecej powstało ok. 40 fotografii. Kilka wybranych kadrów prezentuje poniżej.

 


Wesele w Zamku w Rydzynie

Historia Ewy i Garetha. Niech ten wpis będzie dowodem tego, że klasyczna fotografia nigdy się nie starzeje, że w zdjęciach ślubnych chodzi o to, by zatrzymać w kadrze ulotne chwile, tak by za kilka, czy kilkanaście lat wracając do ślubnego albumu poczuć znów te same emocje. Dostrzec szczegóły, których wcześniej nie widzieliśmy. Dla mnie ten ślub jest na to dobitnym przykładem. Te zdjęcia przeleżały na moich dyskach wiele lat. Ślub odbył się w 2010 roku. Dlaczego by ich nie opublikować ? Przecież fotografia jest ponadczasowa. Powiem więcej. Kiedy trafiam na zdjęcia ślubne, które wykonałem kilka lat temu, uświadamiam sobie, że nie jestem tylko biernym obserwatorem. W tych zdjęciach jest też cząstka mnie. Pamiętam bardzo wiele. Nie tylko ludzi których spotkałem, ale i nasze rozmowy, jakieś zabawne sytuacje, pamiętam pogodę. Wiele drobnych szczegółów. To wszystko przypomina mi się kiedy patrze na fotografie. Wspomnienia powracają.

Wesele Zamek Rydzyna koło Leszna

Panie i Panowie…. Przed Wami Ewa i Gareth i ich Polsko – walijski ślub i wesele w Zamku w Rydzynie koło Leszna w województwie wielkopolskim.


plener w trawach

Sesja rodzinna w plenerze

Pewnego sierpniowego dnia na sesję rodzinną w plenerze umówiła się ze mną Agnieszka, Łukasz i ich syn Oskar. Lato było w pełni. Skwar, upał i wszystko co temu towarzyszy. Naturalnie na zdjęcia wybraliśmy się tuż przed zachodem słońca. W tych godzinach w sierpniu można liczyć na piękny zachód słońca.

Sesja rodzinna w plenerze

Zgodnie z wszelkimi znakami na niebie i prognozami pogody aura nas nie zawiodła. Trafiliśmy idealnie z warunkami do zdjęć. Zachodzące słońce wykreowało nam magiczny klimat na fotografiach. Mieliśmy piękne, ciepłe zachodzące słońce. Mieliśmy też komary, no ale na to niestety wpływu nikt nie miał :-)

sesja w okolicach Głogowa

Komary dało się okiełznać, Oskara nie. Na szczęście rzecz jasna, bo taki wulkan energii sprawił, że wszędzie było go pełno, a jak jego to i mnie z aparatem. Na pewno nie można powiedzieć, że była to jedna z tych spokojnych rodzinnych sesji zdjęciowych. Tu był ogień od samego początku :-) Na miejsce naszej sesji wybraliśmy rozległe nadodrzańskie łąki w okolicach Głogowa.

 


Zdjęcia komunijne nad morzem

Zdjęcia komunijne nad morzem z okazji Pierwszej Komunii Świętej Martyny. Morze, upał, słońce, mewy. No dobra, będę szczery. Mew nie było :-). Miały być, ale uciekły mimo, że byliśmy na nie przygotowani zawodowo, zakupując specjalnie na tą okoliczność cały bochen chleba. Nie to nie, zjedliśmy sami !

Zdjęcia komunijne nad morzem

Sesja komunijna nad polskim morzem była jedną z tych, jakie planowałem od dłuższego czasu. W końcu nadarzyła się okazja. Jako, że miałem przyjemność kiedyś wykonać zdjęcia komunijne Natalii (siostra Martyny), to poproszono mnie o zdjęcia również tym razem.

Nadarzyła się okazja. Jak się później okazało zarówno ja jak i Martyna i jej mama mieliśmy zaplanowany urlop w tym samym czasie, w tym samym miejscu. Bingo ! Umówiliśmy się w słoneczny letni dzień. Skoro Martyna miała chęci biegać od poranka po nadmorskiej plaży, to ja naturalnie nie mogłem mieć nic przeciwko. Poniżej prezentują wybrane zdjęcia komunijne z tej sesji, która odbyła się w Świnoujściu.

 

Wszystkich zainteresowanych fotografią komunijną (reportaż z ceremonii, sesja w plenerze) zapraszam do zapoznania się z moim komunijnym portfolio i z ofertą na zdjęcia komunijne.


fotografia rodzinna lubuskie

Sesja rodzinna Lubsko

Bardzo, bardzo, dawno temu, na spotkanie do mnie do Głogowa przyjechała Kasia i Paweł. Wypiliśmy kawę, zjedliśmy ciasto i długo rozmawialiśmy o nich, o mnie, o fotografii ślubnej. Jak się okazało Kasia tak bardzo polubiła moje zdjęcia, że jak tylko Paweł się jej oświadczył od razu, przyjechali do mnie by ustalić termin ślubu. Zaczęli więc od fotografa. Sprawdziliśmy mój najbliższy wolny dzień i tym oto sposobem miałem swój mały wkład na termin ich dnia zaślubin.
Od tej chwili stałem się kimś w rodzaju nadwornego fotografa Państwa R. Fotografowałem ich ślub, sesję ślubną, sesję ciążową, kiedy w brzuszku Kasi pojawiła się mała Anielka. Miałem przyjemność być na jej pierwszych urodzinach, na jej drugich urodzinach. Ehh było tych sesji całkiem sporo. Niebawem dostałem nowy email z informacją „Będzie Leoś!”.

sesja rodzinna Lubsko

Z okazji kolejnej ciąży Kasi z całą jej rodziną, czyli z Pawłem i Anielką no i małym Leosiem w brzuszku umówiliśmy się na letnią sesje ciążową, a w zasadzie na sesje rodzinno – ciążową. Był las, była łąka, było brodzenie stopami w wodzie, były żaby i komary. Jednym słowem wszystko to, co najfajniejsze na sesjach w plenerze. Była w końcu prawdziwie rodzinna atmosfera. Znamy się już w sumie tak dobrze, że śmiało mogę powiedzieć, że jesteśmy prawie jak rodzina. W końcu, kto jak nie ja uczestniczy we wszystkich najważniejszych wydarzeniach w ich życiu ?
Fajnie jest znać takich ludzi. Przyjacielskich, otwartych no i w końcu otrzaskanych z aparatem. Tyle sesji robi swoje.

sesja ciążowa Lubsko

Bycie fotografem ślubnym ma właśnie tą przeogromną zaletę, że każdego roku poznaję różnych ludzi. Czasami mieszkających blisko mnie, a czasami gdzieś po drugiej stronie kraju, albo po drugiej stronie globu. Niekiedy, jak w tym przypadku nasze relacje stają się bardzo bliskie.
Trochę więcej o Kasi, o jej historii i miłości do Pawła możecie poczytać w dziale „referencje” na mojej stronie. Link tutaj: https://sluzenko.com/kasia/. Tymczasem zapraszam do obejrzenia zdjęć z naszej sesji rodzinnej i ciążowej w Lubsku.

 

 

 


plener rodzinny

Sesja rodzinna w Głogowie

Pewnego czerwcowego poranka na moją skrzynkę pocztową przyszedł taki oto email:

„Cześć, Bardzo podobają mi się Twoje prace. Chciałabym, abyś wykonał dla nas sesję dziecięco - rodzinną, bez okazji, spontanicznie. Syn będzie miał skończone 10 miesięcy. Sesja może odbyć się w dowolnym dniu tygodnia (…) Oczywiście, jeśli zostały jakieś wolne terminy w grafiku. Pozdrawiam, Olka”

sesja rodzinna w Głogowie

Niespełna miesiąc później. Ja w roli fotografa rodzinnego, Ola w roli sprawczyni sesji, Gustav w roli głównego powodu sesji i Marcin (właściciel świetnego, papierowego kapelusza, którego do dzisiaj zazdroszczę ) w roli taty Gustava i męża Oli spotkaliśmy się na sesji rodzinnej w Głogowie. Piękny ciepły lipcowy dzień. Późne godziny popołudniowe. Lekko zachodzące słońce. Zielono, sielankowo, zwiewnie. Było jak chciała Ola : rodzinnie, bez okazji i spontanicznie. Uwielbiam takie sesje rodzinne. Zdjęcia wykonaliśmy tuż pod Głogowem.

 


fotograf ślubny Głogów dolnośląskie

Wesele w Pałacu w Bądzowie

Magda i Coen. Ona Polka, on Holender. Ślub odbył się w Kościele św. Klemensa w Głogowie, wesele w Pałacu w Bądzowie.  Ślub kościelny okraszony był wspaniałą oprawą muzyczną jaką zapewnił chór Gospel "Space of Grace" z Głogowa.

Ślub Kościół św. Klemensa Głogów

Chór zrobił na mnie ogromne wrażenie. Super sprawa, polecam. Naprawdę robi wrażenie. Materiał z tego ślubu jest tak obfity w emocje, że miałem sporą zagwozdkę, które zdjęcia opublikować.

Zdjęcia ślubne Pałac Bądzów Głogów

Piękna słoneczna pogoda. Pozytywnie nastawiona i radosna młoda para. Uśmiechnięci goście weselne. Chcąc nie chcąc nie mogło się nie udać :-) W trakcie przyjęcia weselnego wraz z Magdą, Coenem i ich dziećmi spacerując w ogrodach pałacu w Bądzowie zrobiliśmy szybką, spontaniczną sesję zdjęciową.

 


fotografia rodzinna w Głogowie

Zdjęcia z chrztu w Głogowie

Krótka opowieść o tym, jak miałem przyjemność wykonać zdjęcia z chrztu i z roczku Joachima. Pewnego razu, pewien mały jegomość o imieniu Joachim, obchodził swoje zaszczytne pierwsze urodziny. Tak się złożyło, że w tym szczególnym dniu, jego rodzice zaplanowali, że maluch zostanie ochrzczony. Tym oto sposobem Joachim znany też jako Chimcio, Chimuraszczy, Chimuś, Don Chimur upiekł przysłowiowe dwie pieczenie na jednym ruszcie. Znaczy się dokładnie miał dwie imprezy w jednym dniu :-)
Warto wspomnieć, że Chimcio, to nie byle kto ! Rozpisują się o nim „internety”. Jego mama prowadzi blog www.smokowisko.pl którego Chimuś jest natchnieniem.

Zdjęcia z chrztu w Głogowie

Chrzest miał miejsce w kościele przy Parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Głogowie. Przyjęcie urodzinowe zorganizowano w Gospodarstwie Agroturystycznym „Stara Szkoła” w Glinicy gm. Żukowice tuż pod Głogowem. Jak nazwa wskazuje, lokal mieści się w budynku, po byłej szkole. Fajne, bardzo klimatyczne miejsce, z dobrą kuchnią. Osobiście polecam. Dekoracje na tą uroczystości wykonane zostały przez Love Events.

 


Zdjęcia ślubne Pałac Witaszyce

Jak co roku i tym razem najgorętszym miesiącem ślubnym był sierpień. I nie chodzi mi tu tylko o falę upałów jaka przewinęła się przez nasz kraj. Ilość zleceń w tym miesiącu przekracza zawsze mocno średnią. Sobót tylko pięć, więc standardem stały się już śluby w piątki, w niedziele, a czasami i gdzieś w środku tygodnia. Dzień jaki dla nie jednego tradycjonalisty byłby co najmniej dziwny na ślub dla Darii i Andrei był dniem wybranym. Wybrali dla siebie poniedziałek :-)

Zdjęcia ślubne w Pałacu w Witaszycach

Przygotowania: Pałac Witaszyce w Wielkopolsce ok. 70 km od Poznania
Ceremonia zaślubin: Kościół Rzymskokatolicki Pod Wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Witaszycach
Wesele: Sala bankietowa w Słupi koło Jarocina

Wesele w sali w Słupi Jarocin

Daria - Polka z Rzymu, Andrea - Włoch z Londynu. Masa uśmiechów, radości, dużo pozytywnej energii i dobrej zabawy.

 


fotografia ślubna w Głogowie

Zdjęcia ślubne Pałac Szczepowice

Marta i Chris, na co dzień mieszkają w Wielkiej Brytanii. Ślub i przyjęcie zorganizowali w Wielkopolsce. Ceremonia ślubu odbyła się w przepięknym Klasztorze Franciszkanów w Woźnikach koło Grodziska Wielkopolskiego. Piękna świątynia, w której miałem przyjemność nie pierwszy raz, ale za każdym kolejnym wywołująca we mnie zachwyt. Uwielbiam takie miejsca. Są niesamowicie fotogeniczne.

Ślub w Klasztorze w Woźnikach

Przyjęcie weselne odbyło się w Pałacu w Szczepowicach. Atrakcyjne miejsce na wesele w pobliżu Poznania (niecałe 50 km). Goście bawili się przy dźwiękach żywej muzyki w przygotowanym w ogrodzie namiocie.

Wesele w Pałacu w Szczepowicach

Piękna świątynia, cudowny Pałac, Wianek z kwiatów we włosach Marty, czerwony garnitur ślubny Chrisa i wiele innych czerwonych detali. Tak mniej więcej utkwiły mi w pamięci zdjęcia ślubne w Pałacu Szczepowice Marty i Chrisa.

Zdjęcia ślubne Pałac Szczepowice

Zresztą popatrzcie sami na przepiękny ślub i wspaniałe międzynarodowe polsko - brytyjskie wesele Marty i Chrisa. Wybrane zdjęcia z obszernego materiału poniżej.

 


sesja ślubna Zamek Rydzyna

Sesja ślubna Zamek Rydzyna i sesja ślubna Zamek Książ

Joanna i Łukasz na co dzień mieszkają w Londynie. Do Polski przylecieli, by pobrać się w ojczystym kraju i zorganizować wesele dla swoich najbliższych. Wybór miejsca padł na Zamek w Rydzynie w Wielkopolsce. Kilka dni po ślubie odbyła się też ich sesja plenerowa, a właściwie dwie sesje. Idąc za ciosem poprosili mnie o sesję w Zamku Rydzyna oraz o sesję w Zamku Książ koło Wałbrzycha.

sesja ślubna Zamek Rydzyna

Tym oto sposobem spędziliśmy ze sobą dwa dni plenerowe. Każda sesja odbyła w osobnym dniu. Najpierw zdjęcia wykonaliśmy w komnatach pałacu w Rydzynie, na dziedzińcu i w przepięknej sali balowej.

sesja ślubna Zamek Książ

Następnego dnia przemierzając kilkadziesiąt km zawitaliśmy w Zamku Książ. Mieliśmy do dyspozycji komnaty zamkowe, salę Maksymiliana i przepięknie wyglądające w sierpniu ogrody zamkowe.
Dwa dni, dwie sesje. Mnóstwo dobreJ zabawy i mnóstwo zdjęć z plenerów. Wybrane fotografie ślubne z ich sesji poniżej.

 


Zamek Rydzyna wesele w Wielkopolsce

Wesele w zamku w Wielkpolsce

Karolina i Thomas swoje polsko - brytyjskie wesele zorganizowali w położonym tuż obok Leszna Zamku w Rydzynie w Wielkopolsce. Jak opowiadała mi później Karolina, marzyła od dziecka, o tym by właśnie tu kiedyś bawić się na własnym weselu. Cóż, czasami marzenia się spełniają.

wesele w zamku w Wielkopolsce

Po wielu e-mailach, ustaleniach i konsultacjach przyszedł „sądny dzień”, czyli dzień ślubu. Karolina dzielnie zadbała o wszelkie szczegóły, co nie zawsze jest takie oczywiste, szczególnie jak na co dzień mieszka się za granica, a prawie wszyscy gości są z innych miast czy krajów. Cytując jeden z e-maili „(...) już teraz dostaję "zawrotów głowy" w ilosci spraw do zapamiętania.”

Ślub dopięty na przysłowiowy ostatni guzik. Pogoda dopisała, dobry humor u gości jeszcze bardziej. Na parkiecie istny szał :-)

fotografia ślubna w Zamku Rydzyna

Przygotowania do ślubu oraz przyjęcie weselne odbyły się w Zamku Rydzyna koło Leszna (niecałe 100 km od Poznania i Wrocławia). W zamku z niesamowitą salą balową.

ślub w Kościele w Rydzynie

Ślub w Kościele Rzymskokatolickim pw. św. Stanisława w Rydzynie. Kościół jest położony przy samym zamku. Można dojechać bryczka lub iść pieszo.
O oprawę muzyczna zadbał zespół muzyczny Grandi Band (tłum szalał jak na koncercie).
O zdjęcia ślubne zadbałem ja - fotograf ślubny Maciej Służenko

 


suzuki 250 gn custom bobber

Sesja reklamowa motocykla

W czerwcu 2014 roku otrzymałem email rozpoczynający się takimi słowami:

„Witam serdecznie, szukam fotografa, który będzie w stanie przeprowadzić sesję zdjęciową zbudowanego przez nas motocykla. Motocykl wykonany w nostalgicznym stylu (Bobber).

Od razu poczułem, że temat zapowiada się nad wyraz ciekawie. Po pierwsze każde nowe fotograficzne wyzwanie jest dla mnie mega ekscytujące, po drugie sam jestem motocyklistą.

sesja reklamowa motocykla

Krótka wymiana emaili i zacząłem planować sesję. Zgodnie z oczekiwaniami Huberta zdjęcia odbyły się w stylu „pin – up”. Moda lat 40-tych i 50-tych XX wieku. Uśmiechnięta dziewczyna, retro motocykl. Jako sceneria, posłużyła nam stara opuszczona stacja kolejowa, wyszukana gdzieś na trasie Poznań – Wrocław i nieczynny most kolejowy w Głogowie.

Stylizacją i wizażem zajęła się Madga Lena Pietraszko
Twarzą sesji była Agata
Przy zdjęciach wspomagał mnie zaprzyjaźniony fotograf Witek Spisz.

Suzuki GN 250 single BOB

Słów kilka o motocyklu i jego sprawcy. Hubert, korespondując ze mną mailowo, przesłał mi kilka zdjęć swojego Suzuki. WOW, takie było moje pierwsze wrażenie. WOW, po raz drugi było, gdy zobaczyłem jak ten motocykl wygląda w rzeczywistości, czyli przed tym jak Hubert wziął go na swój warsztat. Okazało się, że Suzuki GN 250 to niepozorny motocykl, dokładnie taki, na jakim jeszcze kilka lat temu ja sam zdawałem egzamin na kategorię „A”. To, co Hubert zrobił z tym motocyklem jest niesamowite i kolego szczerze chylę czoła !
Jedno jest pewne, Suzuki GN 250 GAMA Customizers to motocykl nietuzinkowy. Jak dla mnie to małe dzieło sztuki. Miałem przyjemność poczuć wiatr we włosach na tym motocyklu. To tak jakby cofnąć się kilkadziesiąt lat wstecz. Czas zaczyna płynąć w zupełnie innym kierunku.

Zapraszam. Sesja zdjęciowa motocykla Suzuki  GN 250 GAMA Customizers. Kilka wybranych zdjęć.

 

Na co dzień zajmuję się głównie fotografią ślubną i rodzinną, ale takie sesje jak ta, to zawsze wielka przyjemność. Nowy temat, nowe wyzwanie, inne myslenie i podejście do tematu.

Zdjęcia z niniejszej sesji reklamowej motocykla zostały wykorzystane w magazynie branżowym „Custom”. Posłużyły do zilustrowania obszernego artykułu o Hubercie i jego projekcie Suzuki GN 250 ze stajni GAMA Customizers. Fotografia z Agatą na motocyklu zilustrowała okładkę magazynu.

Poniżej film z przebudowy motocykla umieszczony przez Huberta na kanale Youtube. Warto zobaczyć.


ślub rynek Wrocław

Ślub na rynku we Wrocławiu

Ola i Charles, jedna z par, dla której w tym roku miałem przyjemność wykonać reportaż ślubny w Art Hotel Wrocław.  Polsko - brytyjsko - szkocko - australijskie wesele zorganizowane na wrocławskim rynku. Wesele polskie, bo tu młodzi zaprosili na ceremonię i przyjęcie swoich gości z najróżniejszych zakątków świata. Wesele brytyjskie, bo oboje na co dzień mieszkają w Londynie. Wesele szkockie, bo... to będzie widać na zdjęciach :-) Wesele australijskie, bo tam Ola spędziła większą część swojego życia, tak więc wielu gości przyleciało z tego zakątku świata.
Jak to bywa na brytyjskich weselach były przemowy. Tym razem jednak było ich tak wiele, czy raczej każdy miał tak wiele do powiedzenia, że pierwszy taniec Oli i Charlesa miał miejsce gdzieś ok. godziny 23:00.

ślub rynek Wrocław

Ceremonia zaślubin odbyła się w Bazylice pod wezwaniem św. Elżbiety Węgierskiej na wrocławskim rynku, a wesele w Art Hotel Wrocław. Na krótka sesję plenerową wybraliśmy się w okolice rynku i na Ostrów Tumski we Wrocławiu.
Zapraszam do oglądania małej garstki zdjęć ze ślubu na rynku we Wrocławiu.

 

 

 

 


pałac brunów fontanna

Zdjęcia ślubne w Pałacu Brunów w Lwówku Śląskim

Natalia i Gabriele i ich polsko – włoskie wesele w Pałacu Brunów. Ciepły sierpniowy dzień, czwartek. Od samego rana w Pałacu Brunów w Lwówku Ślaskim częściej od mowy polskiej słychać było melodyjne włoskie dźwięki. To tu zaczynam fotografować tego dnia. Pałacowe pokoje to idealne miejsce do fotografowania przygotowań. Duże i bardzo widne przestrzenie. Miękkie, plastyczne światło. Na ceremonię zaślubin pojechaliśmy do Bolesławca do Kościoła Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Wesele Pałac Brunów Lwówek Śląski

Po ceremonii uroczysty szampan w ogrodzie przed pałacem. Krótka sesja z rodzina i przyjaciółmi młodej pary. Przyjęcie weselne w Pałacu. Zapraszam do obejrzenia wybranych fotografii ślubnych jakie maiłem zaszczyt wykonać tego pięknego dnia dla Natalii i Gabriele.

 


fotograf ślubny Głogów

Wesele Pod Starym Głogiem w Ratuszu w Głogowie

Zdjęcia ślubne z wesela międzynarodowego w Głogowie. Sheng, Chinka z Malezji i Tomek rodowity Polak z Głogowa. To był bardzo kameralny ślub. Nie zbyt wielu gości, ale naprawdę rodzinna i przyjacielska atmosfera dała się odczuć od pierwszych chwil kiedy zacząłem fotografować. Mieszanka kultur i obyczajów. Przygotowania weselne odbyły się w Hotelu Qubus w Głogowie, ceremonia zaślubin w Urzędzie Stanu Cywilnego w Ratuszu Miejskim.

Wesele w Ratuszu w Głogowie

Przyjęcie dla gości weselnych zorganizowano tuż obok w Restauracji Ratuszowej Pod Starym Głogiem.

 

 


Natalia sesja komunijna

Zdjęcia komunijne w plenerze

Zdjęcia komunijne w plenerze, w kolorze żółci i zieleni. Natalia i jej sesja plenerowa z okazji Pierwszej Komunii Świętej. Zdjęcia oczywiście powstały w dniu innym niż sama komunia. Poczekaliśmy, aż wypatrzone wcześniej łąki rozkwitną w całej krasie, do tego szczypta dobrej pogody i warunki do sesji były wymarzone. Naturalnie wrodzona swoboda w pozowaniu mojej małej modelki nie była tu bez znaczeniu.

zdjęcia komunijne w plenerze

Składając wszystkie elementy tej układanki do kupy, nie było opcji by efekt sesji nie zadowolił Natalii, jej mamy i fotografa. Wybrane zdjęcia komunijne z tej sesji poniżej na blogu.

 

Jeśli interesuje Cie wykonanie sesji komunijnej dla Twojej pociechy, albo reportażu z komunii zapoznaj się z moją ofertą i moim portfolio fotografii komunijnych. Link tutaj : oferta zdjęć komunijnych


zdjęcia ślubne Art Hotel Wrocław

Zdjęcia ślubne Art Hotel Wrocław

Jest 15 sierpień 2009 roku. Tą datę na dzień swojego ślubu wybrała Joanna i Emanuele. Wszystkie uroczystości weselne zaplanowano we Wrocławiu. Wrocław, to miasto, w którym urodziła się i wychowała Joanna. Na co dzień wraz z Emanuele mieszkają we Włoszech. Idąc jednak zgodnie z kanonami staropolskiej tradycji ślub zorganizowali w Polsce. Przy okazji rodzina i przyjaciele Emanuele mieli zapewnioną wycieczkę do Polski.

Ślub Kościół Garnizonowy Wrocław

Przygotowania ślubne miały miejsce w domu rodziców Joanny we Wrocławiu.
Uroczystość ślubu odbyła się w Kościele Garnizonowym na Wrocławskim rynku (Bazylika św. Elżbiety).
Za miejsce przyjęcia weselnego posłużył Art Hotel Wrocław.

Wesele Art Hotel Wrocław

To co na pewno charakteryzowało ten ślub to był totalny luz i „włoski temperament” i nie mam tu na myśli tylko wesela. Od początku od wszystkich tryskała pozytywna energia.
Panie i Panowie. Joanna i Emanuele. Ślub i ich spontaniczne pełne energii wesele w Art Hotel Wrocław.