Joanna i Krzysztof | plener ślubny
Październik 23, 2009
To była krótka historia…

To była krótka historia…
Dostałem dziś życzliwy mail, cyt.:
„Witam, w zasadzie nie wiem czy powinnam pisać w tej sprawie, ponieważ nie wiem czy jest to plagiat, ale zauważyłam, że na stronie http://buszax.blogspot.com/ w opisie „O MNIE” znajduje się dokładnie taki sam fragment tekstu, jak na Pana stronie, a dokładniej
„Staram się by moja fotografia ślubna nie była suchym reportażem, ale żeby ukazywała emocje towarzyszące ludziom w tym szczególnym dniu. W fotografii nie uznaję kompromisów. Nie oddaje tysiąca zdjęć, nie stosuje półśrodków. Pracuje tylko na profesjonalnym sprzęcie.”
Pomyślałam, że może chciałby Pan wiedzieć,
Pozdrawiam i podziwiam Pański talent.
Kasia”
Przejrzałem pobieżnie stronę http://buszax.blogspot.com Pani Beata Zarach nie skopiowała tylko mojego tekstu. Na jej stronie www widzę także fragmenty z poradnika dla młodych par, który swego czasu na na podstawie dyskusji prowadzonej na Forum Fotografów Ślubnych spisał Jacek Radunc (poradnik dostępny na jego blogu).
Plagiat

Moja strona z oryginalnym tekstem

Jak wiele plagiatów zawiera jeszcze blog pani Beaty Zarach nie wiem. „Artystycznie” ta strona (zdjęcia) nie zachęcają mnie do kontaktu z nią dłużej niż to jest konieczne.