Sowa & Łoś | fotografia ślubna Zielona Góra
Maj 30, 2009Pamiętam dzień, gdy otrzymałem pierwszy mail od Joanny To był bardzo miły mail. Zawołałem żonę i przeczytałem jej na głos :-) Już wiedziałem, że to będzie fajna, zwariowana para młodych. Zdjęcia zaczęły się od gołąbków babci :-) Joanna i Mateusz przeszli samych siebie na plenerze skacząc jak kozice po wąskich murach ruin starej fabryki kilkanaście metrów nad ziemią.











Backstage by Malwina Wilgosz – moja asystentka.







