Ania i Łukasz, fotografia ślubna Brody Żarskie
Maj 29, 2008Ceremonia, wesele i plener w jednym miejscu, dla mnie układ idealny na zdjęcia ślubne ! Tak wyglądało moje spotkanie z Ania i Łukaszem, którzy ślubowali w miejscowości Brody Żarskie. Na plener umówiliśmy się dzień po ślubie. Miejsce dla mnie cudowne. Ruiny zamku, stary park, łąki które kiedyś były zamkowymi ogrodami. Gdzieś, gdzie „diabeł mówi dobranoc”. Dosłownie ! Nie ukrywam, że miałem problem z lokalizacja miejsca na mapie. Hitem okazała się kanapa ! Na tarasie widokowym ruin zamku, ktoś (nikt nie wie kto) postawił czerwoną kanapę ! Spędziłem na niej połowę niedzieli czekając na sprzyjające warunki oświetleniowe i regenerując siły po długim dniu zdjęciowym. Na kanapie wylegiwałem się nie tylko ja.
Plener w dniu ślubu czy w innym terminie ? To pytanie pada często. W mailach, podczas rozmów tel na spotkaniach. Zachęcam wszystkich by sesję plenerową przenieść na inny dzień. Czas jest nieodzowny dla dobrej fotografii ślubnej. W dniu ślubu jest go zawsze za mało. Sesje są krótkie, nie mamy wpływu na pogodę, stres, obawa o pobrudzenie sukni ślubnej. Gdy umawiam się z parami dzień lub kilka dni po ślubie te problemy nie istnieją. Można położyć się w trawie, usiąść na piasku (suknia i tak jest już „zmęczona” po weselu), biegać, skakać, pływać :) Jest czas, jest zabawa… Cóż… wybór należy do Was…































