Marlena i Mikołaj, fotografia ślubna Kożuchów
Kwiecień 25, 2008Zazwyczaj to ja dojeżdżam wiele kilometrów na zdjęcia ślubne tym razem było inaczej. Kożuchów od Głogowa leży całkiem blisko, natomiast bohaterowie mojego reportażu przygnali tu aż ze słonecznej Hiszpanii. Pomimo nie najcieplejszych jeszcze dni, atmosfera na ślubie, że o plenerze nie wspomnę, była gorąca :)
Kilka dni później, plener od wczesnego ranka….
Marlena w wersji Matrix :-)
Mikołaj w wersji gangsterskiej :-)

Wymęczeni i zmarznięci….. przerwa na kawke….
Sesja plenerowa zakończyła się …. para wróciła do Hiszpanii a ja… nabawiłem się grypy :-)




























































